Dzisiaj byłam w Gdańsku. Cel -wizyta w domu Uphagena. Zdjęcia poniżej. W domu zachował się układ pomieszczeń, sufity i większość ścian i sztukaterii i piece, mnóstwo cudownych pieców. Mebelków było niewiele, ale mi to nie przeszkadzało. Dodatkowy bonus- ludzie pilnujący ekspozycji w XVIII strojach. Pewnie, że można było się przyczepić niektórych elementów, ale i tak było uroczo.
piątek, 4 lipca 2014
środa, 2 lipca 2014
8. Niegdysiejsza u wód-katalog wysyłkowy
U wód się aktualnie znajduję w Steegen ;-)
No i jak każda dama muszę mieć w tym celu odpowiedni look. Stąd zamówiłam sobie w Wiedniu kilka nowych ubrań.
Myślę, że dwa nowe kapelusze, cztery bluzki, dwie spódnice, dwa komplety promenadowe oraz jeden cieplejszy chyba są wystarczające. Wzięłam też jeden gorsecik i dwie haleczki, parasolkę no i krawat dla małżonka. Ach i jeszcze o szlafroczku zapomniałam...
Całość na allegro za nie pamiętam ile, ale wysyłka była droższa od ceny katralogu :-)
No i jak każda dama muszę mieć w tym celu odpowiedni look. Stąd zamówiłam sobie w Wiedniu kilka nowych ubrań.
Myślę, że dwa nowe kapelusze, cztery bluzki, dwie spódnice, dwa komplety promenadowe oraz jeden cieplejszy chyba są wystarczające. Wzięłam też jeden gorsecik i dwie haleczki, parasolkę no i krawat dla małżonka. Ach i jeszcze o szlafroczku zapomniałam...
Całość na allegro za nie pamiętam ile, ale wysyłka była droższa od ceny katralogu :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















